Czy śledzie są zdrowe?

Śledzie od zawsze gościły na naszych stołach, trudno sobie wyobrazić bez nich wigilijny stół, są też popularną zakąską do mocniejszych alkoholi. Dzięki temu że łatwo go zakonserwować stał się chyba najpopularniejszą rybą w naszym kraju, a jego walory smakowe pozwalają go przyrządzać na najróżniejsze sposoby. W sklepach możemy je znaleźć w wielu różnych formach: w puszce, w słoiku, smażone, w marynacie, na słono, na słodko; jako posiłek dla całej rodziny albo jako szybką przekąskę. Podróżując po Polsce, Europie a nawet całym świecie możemy natrafić na bardzo różne sposoby ich przyrządzenia, niektóre – jak na przykład szwedzkie kiszone śledzie mogą w nas wywoływać bardzo różne reakcje.
Jednak w dzisiejszych czasach przygotowując posiłek nie patrzymy tylko i wyłącznie na smak, ale również na nasze zdrowie. Jak wiadomo, jesteśmy tym co jemy. A czy śledzie są zdrowe?
Na to pytanie nie ma oczywiście jednoznacznej odpowiedzi, wszystko zależy od tego jak przyrządzona jest nasza ryba, czy jest świeża, a nawet z jakiego łowiska pochodzi. Rzecz jasna ryby świeże czy mrożone mają więcej walorów odżywczych niż solone, ale nie zawsze takie są dostępne.
Ogólnie jednak rzecz biorąc, śledzie są bogate w pełnowartościowe i łatwo przyswajalne białko. Zawierają też dużo, bo aż 16% tłuszczu. Mogłoby się to kojarzyć się nam raczej negatywnie, można by pomyśleć że odczuwalna tłustość tej ryby będzie odbijała się na naszym zdrowiu. Jednak nic bardziej mylnego, gdyż nie jest to „zwykły” tłuszcz, ale pożądane nienasycone kwasy nienasycone. Zawiera je mięso większości spożywanych przez nas ryb, jest to też główny powód, dla którego są one tak polecane przez dietetyków. Dostarczanie ich do organizmu jest bardzo ważne, gdyż nie potrafi on samodzielnie wyprodukować ich wystarczającej ilości.
Biorą one udział w przemianie materii, pomagają wydalić cholesterol, poprawiają działanie układu krążenia. Mają też bardzo duży wpływ na naszą odporność, co ważne jest zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym, kiedy jesteśmy szczególnie narażeni na choroby. Nie są też bardzo tuczące, zawierają znacznie mniej szkodliwych substancji niż „zwykłe” tłuszcze. Mało jest w nich kalorii, także możemy śmiało jeść śledzie bez obawy o naszą linię.
Oczywiście tłuszcz nie jest jednym składnikiem naszego śledzia, można w nich też znaleźć różne witaminy, zwłaszcza A, E i D, a także B12 i B16. Dostarczają również dużo żelaza, fosforu, magnezu czy jodu. Co ciekawe ryby te działają przeciwdepresyjnie, wzmacniają naszą pamięć i polepszają nastrój.
Oczywiście należy pamiętać że silnie solone czy wędzone śledzie nie mają tyle wartości odżywczych co świeże. Duża ilość soli może spowodować nadmiar sodu w naszym organizmie, co źle się odbija na ciśnieniu krwi. Można oczywiście opłukać rybę w wodzie by to zminimalizować. Warto też sprawdzić co zostało użyte do konserwacji, jako że niektóre stosowane w tym substancje mogą być szkodliwe dla organizmu czy wywoływać uczulenia.
Jak się okazuje popularne w naszym kraju ryby mają nie tylko świetny smak ale i są dobre dla naszego zdrowia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *